Zapisz się do NEWSLETTERA
i ODBIERZ KOD RABATOWY -12%

O nas




Ciekawość świata i dbałość o odżywianie to jedne z moich najsilniejszych potrzeb. Realizuje je pod dwoma magicznymi hasłami: dla ducha: Kiribati Club i dla ciała: Be Harmony

Tak jak yang i yin jestem pomiędzy tymi wyzwaniami.

Opowieść o BeHarmony to opowieść o dążeniu do celu bardzo krętą i trudną drogą.

Zastanawiam się gdzie jest granica między porażką a sukcesem.

Wszystko zaczęło się 6 lat temu. Przygotowywałem się do startu w zawodach Ironman - triathlonu na dystansie 3,8 km pływania, roweru 180 km i biegu maratońskiego, aby pokonać dystans trzeba mieć naprawdę zdrowe i silne ciało. To wymagało od nas przerobienia materiałów związanych nie tylko z treningiem ale przede wszystkim z odżywianiem.

Wówczas rozkwitała nasza działalność w Kiribati Club, pasja i miłość do podróżowania doskonale łączyła się w tworzeniu biura podróży. Z poczuciem sukcesu, pełen wiary i pewności siebie postanowiłem wraz z przyjaciółmi otworzyć drugą działalność, która w swoim spektrum miała zajmować się szeroko pojętym zdrowym odżywianiem. Wtedy temat ten jako nowo odkryty bardzo mnie pasjonował. Nazwę BeHarmony znaleźliśmy w Nepalu. Podczas trekkingu do Mustangu wędrując zboczami Annapurny - krok w krok za moją przyjaciółką Magdą wpadam na słowo HARMONIA i mówię do niej: to jest to czego szukamy harmonii w życiu, biznesie, sporcie, odżywianiu itd… Magda na to: tak, to dobra nazwa, ale brakuje mi tu wezwania … Be Harmony wydaje mi się bardziej kompletne…

I tak po powrocie wraz z trzema przyjaciółmi otworzyłem równoległy rozdział mojego życia pod nazwa Beharmony Postawiliśmy na produkty dla sportowców. Naturalne, pełnowartościowe i biologicznie czyste. Prawdziwa jakość składników była celem nadrzędnym. To był piękny czas, powstały super batony - pełnowartościowe z naturalnych składników, następnie miód z pyłkiem dla sportowców. Nie udało nam się jednak pokonać progu zyskowności. Projekt stoczył się w dół i zakończył… Nie chciałem go jednak pożegnać i postanowiłem zainwestować w niego ponownie. Zaprosiłem do współpracy jednego z byłych pracowników i kontynuowałem pracę ze zdrową żywnością. Pierwszą zrealizowaną inwestycją był nowy produkt - owoce w miodzie. Następnie działalność przerodziła się w sklep ze spożywczymi wyrobami rzemieślniczymi i dalej w wegańskie bistro, które funkcjonowało kolejny rok przy naszym biurze podróży. Niestety po roku zmagań cała inicjatywa została poddana. Po zamknięciu lokalu cały czas sprzedawaliśmy jeszcze miód. Po zakończonym sezonie wiosną 2020 moja współpracowniczka postanowiła działać na własną rękę. BeHarmony ponownie stanęło w obliczu porażki. W tym samym momencie uderzyła w nas blokada pandemiczna i zamknięcie działalności Kiribati Club. Zderzyłem się ze ścianą na całej linii moich dotychczasowych działalności. Wszystko upadło jakby w jeden dzień.

 




Marzec/kwiecień 2020 roku to, w Polsce i na całym świecie, koniec wielu działalności, firm i marzeń.

Mój świat to podróże. Podróżowanie w każdej formie. Rodzinnie, samodzielnie, z grupami, organizowanie i przygotowywanie podróży dla innych, opowiadanie o podróżach, nagrywanie filmów o podróżach… Wszystko to zamyka się w jednej nazwie: Kiribati Club - prawdziwe podróże.

Razem z ekipą fantastycznych ludzi z sukcesami tworzymy biuro podróży.

Niestety czas pandemii to fatalny okres dla turystyki. Zamknięte granice, kwarantanna i ogólna niepewność skutecznie powstrzymuje ludzi przed podróżowaniem.

Nie poddaliśmy się i cały czas działamy. Jednak, jak mówią Chińczycy, kryzys to też nowy początek i szansa. Decyzja mogła być tylko jedna. Muszę działać tam gdzie można, dostosować się do nowej rzeczywistości.

Założenia nowej działalności były jasne:

  • zajmujemy się rzeczami, które dają nam satysfakcję
  • działamy w branży, na której się znamy
  • podobnie jak w turystyce, chcemy ludziom dawać przyjemność, a czasem nawet spełniać marzenia
  • tworzymy produkt najwyższej jakości, zero kompromisów
  • produkt MUSI być zdrowy
  • minimalizujemy nasz negatywny wpływ na środowisko

Po wielu długich rozmowach z Michałem wybraliśmy naszą przyszłość. Rozmowy wciąż krążyły wokół zdrowia, sportu, odżywiania. Mamy wspólne zamiłowania i różne doświadczenia. Postawiliśmy na MIÓD. Polski miód, bo spełniał wszystkie wymagania i każdy z nas już miał doświadczenie w tym temacie.

Miód fascynował mnie od bardzo dawna.
W pewnym momencie swojego życia, wraz z przyjaciółmi, brałem udział w projekcie zakładanie pasieki. Plany były bardzo zaawansowane.
Pszczoły wymagają jednak dużo uwagi i serca i w tamtym czasie uznaliśmy, że czas nie pozwoliłby nam dać im tyle uwagi na ile zasługują. Ze smutkiem temat został zawieszony.
Teraz postanowiłem do niego wrócić, jednak w nieco innej formie, albo innej kolejności.

Długo rozmawialiśmy. Razem robimy podróże. Każdy z nas osobno uważa za ważny temat zdrowego odżywiania i każdy z nas na swój sposób próbował już jakąś część siebie realizować w wyzwaniu z tym związanym.
Postanowiliśmy działać dalej razem. Zebraliśmy wszystko co wiemy, wszystkie nasze doświadczenia i połączyliśmy siły, aby stworzyć nowy rozdział BeHarmony.

Co powstało z połączenia naszej przyjaźni, wieloletniej współpracy zawodowej, setek przegadanych godzin i kryzysu pandemicznego?

PRODUKT, z którego jesteśmy dumni, który zachwyca swoim wyglądem i smakiem. Produkt, którego w takiej postaci nie było na rynku.

BAZA

Naturalny, polski miód. Miód obecnie znajdziecie wszędzie (sklepy, jarmarki, bazary i przede wszystkim u bartników), ale zarazem rynek zalany jest byle jakim miodem. Często będzie to miód sztuczny - który ze zdrowiem ma niewiele wspólnego. Natomiast miód określany mianem naturalnego, jest często mieszanką miodów z różnych części świata. Najważniejsze jest wiedzieć co się kupuje i od kogo. Pasieka to wspaniała działalność, ale rządzi się prawami rynkowymi i wszystko zależy od człowieka, który za tym stoi. Mamy swojego zaufanego i sprawdzonego człowieka. Handlowo współpracowaliśmy już wcześniej, ale w tym roku, latem, spotkaliśmy się w jego pasiece, przy ulach. Mogliśmy doświadczyć i zobaczyć jak wygląda pozyskiwanie naszego produktu. Przekonaliśmy się sami skąd pochodzi i jak powstaje. Postawiliśmy na najbardziej szlachetne odmiany miodu LIPA i AKACJA. Miody z lasu, czyli z kwiatów drzew. Te na pewno nie są pryskanie, nie mają GMO i są z natury ekologiczne.

SMAK

Naszym celem było przygotowanie, na bazie najlepszego miodu, mieszanek z owocami, przyprawami i orzechami - samo zdrowie :) Zaczęliśmy od doświadczeń - bo przecież nie chodzi o to żeby wymieszać i sprzedać pod ładną nazwą, ale o to żeby uzyskać najlepszy SMAK i ZŁOTĄ proporcję. Powstawały dziesiątki próbek. Najciekawsze były mieszanki owocowe. Wiedzieliśmy, że w sprzedaży są miody z owocami liofilizowanymi w ilości 2%. My chcieliśmy jednak, aby nasze miody miały smak owocowy, a nie tylko kolor owoców. No i się zaczęło: 2,5,10,15, 20%. Różne owoce.Testy, testy, testy. Na nas samych, na gościach, rodzinach i znajomych.

  • “co to jest”
  • “w tym nic nie czuje”
  • “ale kwaśne!”
  • “powyżej 15% miód przestał być słodki, musimy wycofać się do proporcji słodko-kwaśnej.”
  • “to jest pycha!”
  • “rewelacje, daj mi tego więcej “
  • “o tak można jeść łyżeczką i na nawet nie zauważyłam jak się skończył słoik”
  • “dzieciaki mi wszystko zjadły!”
  • “ja chcę jeszcze kanapkę z miodem taty!”

Tak powstała gama miodów z kwaśnymi owocami. Wybraliśmy 12% owoców w naszych kremach. 12 nie wygrało u wszystkich, ale było najbardziej wyważone. Ciekawe jest to, że na tzw. rynku nikt aktualnie nie przygotowuje tak nasyconych mieszanek. Wszystko. co aktualnie można było kupić miało raczej symboliczny udział owoców. W pewnym momencie zaintrygowała nas ta ilość i sprawdziliśmy ile to jest faktycznie sztuk malin. Policzyliśmy ile malin trafia do słoika. Nazbierało się 40 sztuk! Kupiliśmy świeże maliny na rynku i umieściliśmy w słoiku - oczywiście się nie zmieściły. Dopiero liofilizowane, bez wody, mają taką objętość, która jest możliwa do zapakowania…

Proces tworzenia ciągle trwa. W kolejce czekają kolejne smaki i pomysły.

WYGLĄD

Wiadomo, że najważniejszy jest smak i zdrowie, ale to musi wyglądać! Bo miody to najpiękniejsze podarunki, które dają radość, przyjemność i zdrowie. Dzięki Sylwii naszej przyjaciółce, wspaniałej projektantce, która zawsze wspiera nas w każdym projekcie, powstały nowe wzory opakowań i grafika godna takiej jakości.

PSZCZOŁY

Podczas naszych wizyt w pasiece, pszczoły przyjęły nas całą swoją otwartością i pięknie pożądliły. A jak! Ustaliliśmy wtedy z naszym mentorem, że to jest najlepsza szczepionka i mamy być wdzięczni.

Naszą wdzięczność wyraziliśmy również symbolicznie adoptując pszczoły w programie Greenpeace - adoptujpszczole.pl Chcemy cały czas je wspierać. Nasza działalność musi się również im opłacić :)

LUDZIE

Cała działalność opiera się na współpracy ze wspaniałymi ludźmi, którzy pojawili się na naszej drodze wcześniej (Sylwia- grafika, Łukasz - pasieka, Michał - programowanie) i później (Maciej i Artur - współpraca z firmami, sprzedaż) oraz tymi, które zawsze z nami pracowały (Monika i Martyna, wspaniałe dziewczyny, na których zawsze możemy polegać), a także z tymi, którzy dopiero pojawią się na naszej drodze. To także Wy - nasi klienci, bez których nasza działalność nie miałaby sensu. Dziękujemy za Wasze zaufanie i wszystkie miłe słowa jakie do nas trafiają.

Cenimy prostotę, wysoką
jakość i transparentność

Dlatego nasze produkty mają proste, przejrzyste składy i są skomponowane z najwyższej jakości składników. Wierzymy, że polski miód jest najlepszy na świecie dlatego wspieramy wyłącznie zaufane polskie pasieki. W naszym sklepie znajdziesz naturalne produkty rzemieślnicze, które bazują na najlepszej jakości czystym miodzie lipowym i akacjowym.

masz pytania?

zadzwoń, napisz, doradzimy, podpowiemy

+48 573 993 113info@beharmony.pl

@instagram

Błyskawiczna wysyłka

Już w 24h

Stały kontakt telefoniczny

Zadzwoń do nas
+48 573 993 113

Gwarancja bezpieczeństwa

Twoje dane są bezpieczne

Darmowa dostawa

Juz od 100 zł

14 dni na zwrot